• Wpisów:17
  • Średnio co: 95 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 11:06
  • Licznik odwiedzin:1 053 / 1727 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
No to czeka mnie nauka na kartkówkę ze słówek z angola...Cierpię na niechcemisięnic-izm. Ych.
  • awatar Majcyk.: Chcę taki kolor parki♥ Uwielbiam jesienne stylizacje:) Powodzenia w nauce!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ten blog to ogólnie nieogarnięta padaka. Tak dobrze przeczytałeś/ przeczytałaś -PADAKA. Pe, a, de, a, ka, a. Tęsknię za swoimi włosami...Naprawdę...Chciałabym by znów były długie. Obecnie wyglądam tak że szkoda gadać... To słowo to pozostałość po pewnej osobie która zagrała w jednym z ważniejszych epizodów w moim życiu, nazwę go "P.1" żeby zachować anonimowość. A więc zagrał i na tym się skończyło, kosztowało i kosztuje mnie to jeszcze sporo czasu by to "przerobić"...A tak w ogóle to kij wszystkim facetom w oko. Mam was dość ale niektórzy z was są tacy słodcy...Moje słabości są zbyt wielkie ale mam postanowienie. ŻADNEGO FACETA!
Pozdrawia. Zraniona.
 

 
Czasem "niewyjaśnione" zjawisko na które sami się zdajemy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jak ja już długo tu nie wchodziłam, w końcu wróciłam. Teraz raczej nie zaprzestanę z blogowaniem. Wasze niedoczekanie.
 

 
Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym. Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marze­nia, a ja­kaś niewidzial­na ręka
nam je przek­reśla. Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś,
jak pot­ra­fimy być ni­mi jutro?
 

 
Nie widziałam Cię już od miesiąca.
I nic. Jes­tem może bledsza,
Trochę śpiąca, trochę bar­dziej milcząca,
Lecz wi­dać można żyć bez powietrza.
 

 
Tle prób już poszło na marne ale dziś jest inny dzień.
 

 
No to super dzień. Jeden z lepszych jakie mogą być. Mam nadzieję, że dalsza jego część będzie tak samo udana. :> Pzdr. K.
 

 
Jej. Długo nie wchodziłam już tutaj. Pozmieniam parę rzeczy w wyglądzie bloga...Życzcie mi powodzenia. ;>
 

 
Hahaha. Tak sobie czytam wpis o J i się zastanawiam co to się dzieje, że człowiek może się tak pomylić w życiu. Mam teraz inne podejście do paru spraw, daję sobie spokój i po prostu się bawię korzystając tym samym z mojej młodości. Pozdrowienia dla wszystkich.
 

 
Udaje się! Udaje się!
 

 
Kurcze zjebałam, po raz kolejny. Jutro znów zaczynam. Oby się udało.
 

 
4 z listy mogę skreślić. Mam J. Kocham go tak bardzo, jednak nie daje mi wielkiej motywacji. Trochę tak ale nie jest ona olbrzymia. Obiad zjem w domu ok 16, a potem? Potem mam jeszcze coś jeść?
 

 
Na śniadanie zjadłam bułkę pszenną z plastrem sera i do tego kawę zbożową. W szkole jest najgorzej, nie lubię jeść przy innych. Krępuję się, sama dokładnie nie mogę tego określić. Głównie jest mi wstyd, że muszą patrzeć na grubasa pochłaniającego jedzenie. Nie wiem czy ktoś to rozumie ale ja właśnie tak się czuję. Szkoła dwa jabłka? Co wy na to? Pomarańcza?
 

 
Zrobię to. Zrobię to! I w cholerę z tym żarciem i lenistwem! Dam radę! Dla J i by pokazać innym, że potrafię! I dla siebie! Patrz tylko na siebie!